et in arkadia ego

Pojęcie ogrodu wpisane jest trwale w dzieje ludzkości – mało jest bowiem w kulturze miejsc tak gęsto przepełnionych symboliką i marzeniami. Wielka jest także liczba egzemplifikacji tego pojęcia: od Edenu – rajskiego pra-ogrodu – aż po pieczołowicie doglądany przez właściciela doniczkowy kwiatek, stojący na parapecie mieszkania w bloku.

Pozorna trywialność „ogrodów” znalezionych w „betonowej rzeczywistości” jawi mi się jako inspirująca i specyficzna, wielowarstwowa struktura, narastająca metaforycznymi znaczeniami.

Wszelkie barwne rabatki kwiatowe, skalniaki i wszechobecny kolejny „autorski” rysunek na wielkiej płycie, na swój sposób obnażają prawdę o naszych odwiecznych tęsknotach, potrzebie zaprowadzania własnego porządku, jak też upiększania świata. Najczęściej anonimowi autorzy tych ogrodów zaznaczają i czasowo określają swoje miejsce na ziemi i swoją w nim obecność. Po owej rzeczywistości poruszam się tropem ŚLADÓW …
To one budują, kształtują i określają tę zwykłą, ludzką codzienną przestrzeń, która współistnieje wraz z ludzkim bytem, naturą, kulturą i czasem.

Małgorzata Skoczylas 2009

Wróć do poprzedniej strony